Egzamin rowerowy w ruchu drogowym – SP3 Świdnik (MEN 2026)

Dziś w Świdniku odbył się drugi w historii egzamin rowerowy typu holenderskiego w ruchu drogowym, w którym udział wzięło 42 uczniów i uczennic klasy IV (świeżo po egzaminie na kartę rowerową) ze Szkoły Podstawowej nr 3. Świdnik należy do wąskiego grona miast w Polsce (i drugiego po Lublinie w województwie), w których organizowana jest ta forma sprawdzania wiedzy w prawdziwym ruchu drogowym. Po raz pierwszy „holender” w Świdniku również odbył się w SP3, prawie równo rok temu. Pierwszym etapem egzaminu była odprawa, a następnie dwa przejazdy grupowe – pierwszy z omówieniem wszystkich punktów kontrolnych, a drugi dla przypomnienia trasy i manewrów. Na sam koniec wszyscy po kolei wyruszali w trasę co 1,5 minuty i byli oceniani na 10 punktach kontrolnych przez nauczycieli, rodziców oraz funkcjonariuszy Straży Miejskiej.

Egzamin ten zainaugurował również nasz najnowszy projekt „Edukacja Rowerowa 2.0 – zdrowie, bezpieczeństwo i obywatelska samodzielność poprzez praktyczną edukację rowerową dla dzieci” finansowany przez Ministerstwo Edukacji Narodowej w ramach programu Kompas Młodego Obywatela.

Wszystkim osobom, przedstawicielom Urzędu Miasta, dyrekcji szkoły, nauczycielom, rodzicom oraz funkcjonariuszom Straży Miejskiej składamy serdeczne podziękowania za zaangażowanie i wkład w pozytywne i bezpieczne przeprowadzenie egzaminu!


Egzamin holenderski to 100% praktyczna forma edukacji, która w ruchu drogowym weryfikuje umiejętności jazdy rowerem.
Jest to przeciwieństwo egzaminu na kartę rowerową, którego tzw. praktyczna część odbywa się na placyku i nie oddaje w żaden sposób sytuacji, w których dzieci muszą później poruszać się rowerem.


Odprawa przed egzaminem – osoby, które będą oceniać uczniów na punktach kontrolnych otrzymują mapy ze wskazaniem miejsca oceny, kamizelki odblaskowe oraz wytyczne co i w jaki sposób mają oceniać.


Uczniowie podczas egzaminu holenderskiego poruszali się zgodnie z numerami które mieli na kamizelkach. Z uwagi na liczbę uczniów – 42 osoby – wykorzystaliśmy oba komplety. Wkrótce planujemy także zakupić nowe kamizelki z numerami 1-60, tak by na dużych egzaminach nie mieszały się te same numery.


42 uczniów podzieliliśmy na cztery mniejsze grupy 8-12 osób, z którymi następnie ruszyliśmy na objazd trasy. Przed punktami kontroli były postoje i omówienie zasad, czasami rozbudowane o przejazdy trenerów, tak by uczniowie dobrze przyjrzeli się jak należy poprawnie jechać.
Tu uczniowie ćwiczą skręt w lewo na drodze jednokierunkowej z kontrapasem.


To bardzo znane miejsce z naszych ćwiczeń i omówienie manewru skrętu w lewo ze znakiem STOP.


Ruszajmy więc w trasę, punkt po punkcie, tak jak nasi dzielni uczniowie.
Na początek wyjazd ze szkoły, rozejrzenie się i skręt w lewo. Jest to też ostatni punkt egzaminu – skręt w lewo na plac przed szkołą.


Po przejechaniu odcinkiem drogi dla rowerów uczniowie mieli za zadanie przejechać przez przejazd dla rowerów, a potem skręcić w lewo na kolejną drogę dla rowerów.
Oceniane było rozglądanie się przed wjechaniem na przejazd oraz sygnalizacja skrętu w lewo.


Po pokonaniu kolejnych kilkuset metrów uczniowie skręcali w prawo z drogi dla rowerów na jezdnię. Tu należało wystawić prawą rękę, ocenić sytuację na drodze i bezpiecznie wjechać na jezdnię.


Pierwszy odcinek samodzielnej jazdy po jezdni, z zachowaniem odstępu od parkujących pojazdów i oceną sytuacji w rejonie przejścia dla pieszych.


Ta sama ulica z drugiej strony, uczeń po obróceniu głowy za siebie, oceny sytuacji i wystawieniu ręki będzie zjeżdżać do osi jezdni, gdyż jego zadaniem będzie skręt w lewo na najbliższym skrzyżowaniu.
Porównajcie ten manewr z placykiem czy mobilnym miasteczkiem ruchu drogowego, gdzie nie ma ani prędkości, ani dynamiki jazdy.


Uczeń zachowując zasady bezpieczeństwa dojechał do skrzyżowania, zatrzymał się w narożniku linii P-4 i P-12, a po rozejrzeniu się i ustąpieniu pierwszeństwa ruszył by skręcić w lewo.
Wystawienie ręki jest najważniejsze przy dojeździe do osi jezdni, można ją wystawić po zatrzymaniu się a przed ruszeniem. Podczas samej jazdy nie ma już takiej potrzeby.


Po skręcie w lewo uczniowie jechali kilkaset metrów drogą jednokierunkową, na której w przeciwnej relacji wyznaczono kontrapas rowerowy. Uczeń w oddali jest już przy linii i będzie skręcał w lewo, uczeń na pierwszym planie dopiero będzie przemieszczał się z prawej do lewej strony jezdni.
A na kontrapasie klasyk tej ulicy – rowerzysta jadący nim „pod prąd”, niezgodnie z przepisami.


Końcówka skrętu w lewo i wjazd w kolejną drogę jednokierunkową, ale też z kontraruchem.


Jeden z teoretycznie łatwiejszym manewrów, czyli skręt w prawo. Trudnością jest jednak zaparkowany przy wlocie samochód, który mocno ograniczał widoczność na drodze poprzecznej.


Po przejechaniu przez dwa zakręty uczniowie docierali do skrzyżowania ze znakiem A-7 „ustąp pierwszeństwa”. Stosując standardowe zasady (głowa do tyłu, lewa ręka) uczennica dojechała do linii osi jezdni, ustępuje pierwszeństwa pieszemu, a potem będzie skręcać w lewo.


Ta sama sytuacja, ale w momencie gdy zjechała się tu dwójka uczniów. Mimo 1,5 min. różnic na starcie zjeżdżanie się na trasie ma miejsce, najlepszy wynik to 3 uczniów jadących razem.


Po lewoskręcie następowała jazda po jezdni, która kończyła się skrzyżowaniem z sygnalizacją świetlną. Tu uczniowie skręcali w prawo i wjeżdżali na drogę dla rowerów.


Wjazd na drogę dla rowerów wynikał tylko z tego, że na dalszym odcinku ulicy znajdowała się już infrastruktura rowerowa. Przejazd odbywał się na sygnalizacji świetlnej.


Na tym skrzyżowaniu ocenę przeprowadzała Straż Miejska w Świdniku.


Jadąc drogą dla rowerów w dół uczniowie mieli kilka serpentyn, a potem przejazd dla rowerów przy ograniczonej widoczności.
Tu obserwacja drogi na prawo i lewo była naprawdę kluczowa dla bezpiecznego pokonania skrzyżowania.


I drugi punkt, gdzie wspierała nas Straż Miejska w Świdniku. Stąd uczniowie skręcali w lewo i wjeżdżali na tereny zielone osiedla mieszkaniowego.


Jeden z trzech najtrudniejszych punktów na trasie – ruchliwa droga i przejazd dla rowerów przy ograniczonej widoczności. Obserwację drogi wbijamy uczniom jak mantrę i to przynosi efekty, o czym świadczy ruch głowy skierowany w lewo przed wjechaniem na przejazd.


Odcinek przez osiedle po pokonaniu wielu skrzyżowań i ulic to już „bułka z masłem”. Mało samochodów, uspokojony ruch, a potem prosto do szkoły.


Tu zaczynaliśmy tu i kończymy. Wszystkim dzielnym uczniom serdecznie gratulujemy!!!


Projekt dofinansowany ze środków budżetu państwa, przyznanych przez Ministra Edukacji w ramach programu „Kompas Młodego Obywatela”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *