Zajęcia praktyczne w ruchu drogowym – SP5 Świdnik

Połowa kwietnia to i czas na Rowerową Wiosnę w Świdniku, kampanię promującą aktywne dojeżdżanie do szkół podstawowych w mieście, połączoną z mocnym komponentem edukacji rowerowej w ruchu drogowym. Pierwszy dzień zajęć praktycznych to aż 4 praktyki w Szkole Podstawowej nr 5, a także jeszcze 2 w Szkole Podstawowej nr 3.


Osoby, które czytały nasze opracowanie „Praktyczna edukacja rowerowa w ruchu drogowym. Poradnik dla nauczycieli i nie tylko” być może poznają to miejsce – w końcu okładka Poradnika to ulica w Świdniku na której często ćwiczymy z dziećmi.


Zajęcia praktyczne z każdą grupą zaczynają się od rozgrzewki przed szkołą, omówienia głównych zasad bezpieczeństwa a także ćwiczeń koordynacyjnych:
– ustawienie pozycji do jazdy
– sygnalizacja manewrów
– obracanie głowy


Na początku byliśmy na ulubionym rondzie, ale do niego jeszcze wrócimy. Tu już na końcówce ćwiczenia jazdy wokół ronda po przejazdach dla rowerów dwie uczennice kończą zadanie dojeżdżając do reszty grupy.


W Świdniku mamy kilka miejsc w których bywamy regularnie i to jest jedno z nich, na którym ćwiczymy skręt w lewo na znaku STOP. Na ulicy jest spory ruch, a do tego na drodze poprzecznej jeździ także komunikacja miejska. Jest więc wymagająco, ale o to też chodzi.


Po objechaniu kwartału czterech ulic i omówieniu czterech skrętów w lewo na różnej organizacji ruchu ruszamy z ćwiczeniami indywidualnymi.
Tu uczennica już po dojechaniu do linii środkowej zbliża się do linii zatrzymania STOP.


Po skręcie w lewo uczniowie jechali przez jakiś czas po prawej stronie, a potem robili kolejny lewoskręt – tu na drodze jednokierunkowej musieli dojechać do linii wyznaczającej kontrapas rowerowy.


Poprawne miejsce zatrzymania się w narożniku linii przy manewrze skrętu w lewo.
Poprawne ułożenie nóg ułatwia również dynamiczne ruszanie.


Gdzieś na trasie, bo i po drogach dla rowerów też jeździmy. Tu niestety brzydka kostka, ale od lat Świdnik buduje już tylko ładne drogi dla rowerów z asfaltu.


Następna grupa i inna część miasta. Tu po prostu jazda po ulicy do jej końca i nawracanie. Niewiele jest prostszych ćwiczeń do zrobienia, a uczą one przede wszystkim pewności siebie na jezdni.


Tu grupa zebrała się w pewnej odległości od skrzyżowania, gdzie będzie ćwiczyć skręt w lewo. Ten dystans do drogi poprzecznej jest większy niż wielkość typowego miasteczka ruchu czy placyku na egzaminie na kartę rowerową. A my tu robimy tylko 1 (jeden!) manewr z zachowaniem dynamiki jazdy, a nie 5 manewrów z 5 znakami po drodze.


Po skręcie w lewo uczniowie mieli za zadanie pojechać ok. 150 m po ulicy i zrobić nawracanie.


Skrzyżowanie z przesuniętymi wlotami to pewne wyzwanie dla uczniów, tym bardziej że kierowcy często tu ścinają łuki.


Tu z kolei również miejsce startowe do kolejnego lewoskrętu.


Wczoraj dla odmiany dwie grupy zrobiły ćwiczenia na drugim, większym niż tym co zawsze rondzie. Większa średnica to szersze pasy zieleni, ale uczniowie dali, pamiętając o tym co najważniejsze – przed wjechaniem rozejrzeć się i upewnić że to bezpieczne.


Ćwiczenie na rondzie na przejazdach dla rowerów – tu uczeń pokonuje dwa pasy ruchu i patrzy się w prawo obserwując zachowanie kierowców.


Jak widać nie są to skrzyżowania w wersji „light”, bo jeżdżą i przegubowe autobusy.


SP5 w Świdniku to szkoła na poziomie holenderskim, z każdej strony da się dojechać drogami dla rowerów, a na części ulic dodatkowo jest uspokojenie ruchu.


Tymczasem na trasie nieplanowane spotkanie z Michałem i grupą uczniów ze Szkoły Podstawowej nr 3 im. Tadeusza Kościuszki w Świdniku.


Jedziemy dalej a przed nami ulica z kontraruchem rowerowym. W wielu miejscach w Polsce dalej bronią się przed nim jak tylko mogą, a to proste, tanie i świetne rozwiązanie.


Na kontraruchu uczniowie mieli za zadanie indywidualnie wjechać na górkę „pod prąd”.


Na osiedlu domków na zachodzie Świdnika bywamy rzadziej, ale wczoraj pojechaliśmy w jednym konkretnym celu. Ale zanim ów cel, to omówienie czym jest droga wewnętrzna i jakie są sposoby ustalania i zasad pierwszeństwa przejazdu na skrzyżowaniach i połączeniach dróg.


Na tej samej ulicy ćwiczymy skręt w lewo na „ustąp pierwszeństwa” i skrzyżowaniu typu T.


Kolejne skrzyżowanie typu T. Na zdjęciu sytuacja czysta i klarowna – uczeń czekający na wyjazd w lewo ustępuje pierwszeństwa koledze jadącemu na wprost.
Natomiast to skrzyżowanie dało ostro popalić grupie, gdy wszyscy zostali puszczeni w ciągłą jazdę w trzech różnych kierunkach, gdy na szybko trzeba podejmować decyzje kto komu ustępuje. Takie sytuacje powinien zobaczyć każdy, który sądzi że egzamin na kartę rowerową jest wystarczającym narzędziem weryfikacji umiejętności jazdy w ruchu drogowym.


Na ćwiczeniu schowaliśmy się w lukę za samochodem, a uczniowie po kolei ruszali w drogę.


Przygotowanie do tego co było naszym celem na tym osiedlu, czyli jazdy po małym rondzie. Najpierw był przejazd grupą, a potem jazda indywidualna.


Ćwiczenie na małym rondzie – uczeń wjeżdża na skrzyżowanie, a z grupy rusza kolejna osoba.


Super przepis z ustawy, czyli dopuszczenie jazdy środkiem pasa ruchu na małym rondzie. Każdy uczeń miał z zadanie zrobić dwa kółka, a potem zjechać w prawo.
Małe ronda są bez porównania łatwiejsze dla dzieci do nauczenia się zasad jazdy, niż skręty w lewo ze środka jezdni, na których błędy są powszechne (większy stres, więcej czynności do zapamiętania). Dlatego każdy kto buduje małe ronda w miastach jest naszym przyjacielem.


I kolejny kontraruch, ale już na innej ulicy. Tu zrobiliśmy dosyć rzadkie ćwiczenie, czyli jazdę w dół na zasadach ogólnych, na dole zawracanie, a potem jazdę pod górkę „pod prąd”.
Samochody jeździły, dzieci jeździły, jedni z drugimi się mijali na trasie, było bezpiecznie i nic się nie działo.


Zasada była prosta – po prawej jest parkowanie, więc uczniowie mieli za zadanie jechać środkiem pasa ruchu (bo tak jest najbezpieczniej i unika się ryzyka wpadnięcia w otwierające drzwi samochodu). A ci co jechali pod górkę (w oddali widać dwóch) z uwagi na mniejszą prędkość trzymali się prawej strony uważając też na samochody parkujące skosem po lewej.


Mamy też takie stare rozwiązanie, czyli droga dla pieszych z dopuszczeniem jazdy rowerem. Tego już nie ma w przepisach, ale na zajęciach też je omawiamy, żeby dzieci wiedziały czym różnią się od „drogi dla pieszych i rowerów”.


Jest i nasze rondo, jedno ćwiczenie to 8 przejazdów dla rowerów po kolei. A potem powtórka, więc 16x ćwiczenie obserwacji drogi, pojazdów na jezdni i obu pasów ruchu.


Lewoskręty to podstawa, lewoskręty są trudne i dlatego ćwiczymy je do oporu.
– głowa do tyłu
– lewa ręka
– środek jezdni
– rozejrzenie się
– ustąpienie pierwszeństwa,
– skręt w lewo szerokim łukiem do prawej strony drogi.
Wydaje się proste, ale dzieci które nie uczą się na karcie rowerowej jazdy po ulicach, mając z tym dużo problemów.


Dwie uczennice będą skręcać w prawo, jedna już wystawiła nawet rękę. A w oddali kilku uczniów którym się droga pomyliła, więc pojechali skrzyżowanie za daleko i zrobili pewnie z pół kilometra więcej niż powinni. Ale dali radę i nie uciekli na chodniki, więc szacunek.


Minęła godzina 15, ostatnie ćwiczenie czwartej grupy i po 7 godzinach na ulicy można kończyć ten jakże intensywny dzień zajęć praktycznych na ulicach.


Zajęcia rowerowe realizowane są w ramach kampanii „Rowerowa Wiosna w Świdniku” i finansowane ze środków Gminy Świdnik.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *